KRONIKA WYPADKÓW




cudem wyszła cało z wypadku samochodowego

To prawdziwy cud stwierdzili policjanci i ratownicy, którzy chwilę po przybyciu na miejsce wypadku, zobaczyli jak -letnia kobieta o własnych siłach wychodzi z wraku doszczętnie rozbitego samochodu. Do tego groźnie wyglądającego wypadku doszło w gminie , przy drodze prowadzącej przez las.


Jak do tego zdarzenia doszło wyjaśnili policjanci, a nam obszerną relację przekazał st.aspirant Józef Kobućko.

W czwartek rano po całonocnej libacji obficie zakrapianej alkoholem postanowiła pojechać do pobliskiego sklepu po butelkę czegoś mocniejszego, na tzw. klina. jako jedyna z całego towarzystwa posiadała jeszcze prawo jazdy, pozostali uczestnicy libacji już od dawna nie posiadali tego dokumentu, oczywiście pozbawieni za jazdę pod wpływem alkoholu.

Dalszy przebieg zdarzeń znamy jedynie z relacji samej sprawczyni, gdyż świadków tego zdarzenia do tej pory nie odnaleziono.

twierdzi, że nie czuła się pijana wsiadając do samochodu i była szczerze zaskoczona, gdy po wypadku alkomat wykazał u niej 2,65 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jechało się jej dobrze, nie pamięta z jaką szybkością jechała, pamięta jednak doskonale jak nagle przed maską jej samochodu pojawił się ogromny ptak Dodo, ubrany w czerwone majtki i stanik. Nie chcąc go przejechać, skręciła nagle w bok i ocknęła się gdy usłyszała dźwięki policyjnych syren. Jej zdaniem całą winę za wypadek ponosi ptak, na dodatek uciekł on z miejsca zdarzenia.

Policjanci nie dali wiary wyjaśnieniom kierowcy, jednak na wszelki wypadek wydali list gończy za wielkim ptakiem Dodo.

Sama wyszła z wypadku bez szwanku, nie licząc złamanego paznokcia i lekko nadszarpniętej reputacji. Nie przejęła się też samochodem, ten bowiem pożyczyła od kolegi, którego zresztą i tak nie lubi.






Zobacz więcej wypadków.






Ty też mozesz zrobić komus podobna strone




Powered © 2008 WWW.KRAKSA.INFOandrewVIP